
Józef Rokoszny miał w młodości pewną sytuację, która zmieniła jego życie. Mianowicie gdy był w szkole koledzy poprosili go o zamalowanie ocen niedostatecznych atramentem w dzienniku dyrektora, gdy oni będą go zagadywać. Młody Rokoszny zgodził się na to, zamalował oceny i wrócił do domu. Niestety rano dyrektor zauważył, że oceny były zamalowane i kazał się przyznać kto to zrobił. Wtedy odezwała się w Rokosznym jego dobroduszność i postanowił wstać, w trakcie tego kolega go zatrzymał ale dyrektor i tak to zauważył i poprosił go by podszedł do biurka, Józef Rokoszny przerażony zbladł, gdyż sądził, że czeka go straszliwa kara i stanął przed dyrektorem. Nauczyciel powiedział „Zobacz jak to brzydko wygląda, tak nigdy nie wolno robić, przecież to jest bardzo brzydkie, ja wiem, że jesteś dobre dziecko, bo się przyznałeś, to jest dla ciebie już dość kary, siadaj.”
